Urodzony -a 10.6.1911 w Nagradowice
Zmarł -a 9.1.1943 w Gusen
Ojciec mój Czesław Łuczak urodził się 10.06.1911 r. w Nagradowicach pow. Środa Wielkopolska. Po ukończeniu szkoły powszechnej pracował u rodziców w gospodarstwie rolnym. Po osiągnięciu pełnoletniości podjął pracę w Średzkiej Kolei Powiatowej w Kobylepolu (miejscowość podmiejska Poznania), gdzie znajdowały się warsztaty, parowozownia oraz stacja z siecią torów i budynkiem dworcowym. Kolej ta łączyła Kobylepole (w 1942 r. włączone terytorialnie do Poznania) ze stacją Główną (dziś Poznań Wschód) z odgałęzieniem na Maltę i do Starołęki dla pociągów towarowych oraz dla pociągów pasażerskich na Komandorię (Brama Warszawska). Była to linia kolei normalnotorowej. Z Kobylepola odjeżdżała też kolej wąskotorowa do Środy Wielkopolskiej, a później do Zaniemyśla. Linia wąskotorowa służyła do przewozu płodów rolnych, położonych wzdłuż trasy z licznych majątków oraz do przewozów pasażerskich.
Ojciec pracował w wymienionych wcześniej warsztatach, w których dokonywano bieżących napraw taboru kolejowego. Był też pracownikiem Średzkiej Kolei po wprowadzeniu nadzoru okupanta po napaści Niemiec na Polskę.
W 1940 r. rozpoczęto budowę wielkiego dworca towarowego Franowo. W celu zabezpieczenia dostaw materiałów budowlanych wykorzystano sieć Średzkiej Kolei Powiatowej normalnotorowej.
Od Głównej (Poznań Wschód) do Kobylepola przewożono ogromne ilości materiałów budowlanych. Materiały te składowano w Kobylepolu, a następnie przewożono je na teren budowy nowego dworca.
w trakcie przewożenia materiałów budowlanych doszło do wypadku – wykolejeniu uległa lokomotywa i kilka wagonów. Niemcy zaczęli szukać winnych, głównie wśród zatrudnionych Polaków. Gestapo, głównie nocą podjeżdżało pod domy pracowników, przeprowadzało rewizje, zabierano na przesłuchania, a następnie aresztowano. W sumie, jak wynika z relacji nieżyjącej mojej Mamy (+1998) aresztowano 11 pracowników, w tym mojego Ojca Czesława. Na domiar złego w czasie rewizji w domu znaleziono gazetki antyniemieckie. Aresztowanie Ojca nastąpiło w kwietniu 1941 r. tj. pół roku przed moim urodzeniem. Ja urodziłem się 10.10.1941 r. Ojca przewieziono do obozu koncentracyjnego Mauthausen.
Jeszcze w listopadzie 1940 w liście do Mamy pisał, że liczy na zwolnienie z obozu i wkrótce się zobaczymy. Niestety już w styczniu 1941 r. nadeszła wiadomość od komendanta obozu z Mauthausen, że zmarł na reumatyczne zapalenie mięśnia sercowego w dniu 9.01.1941 r., a 12.01.1941 r. został spalony w krematorium.
W momencie śmierci Ojca siostra Lucyna miała 4 lata, ja natomiast 1 rok i 3 miesiące.
Z opowiadań mojej Mamy wynika, że następne lata okupacji były bardzo ciężkie, bo musiała pójść do pracy, a my z siostrą sami zostawaliśmy w domu bez opieki.
Marian Łuczak, syn (2014)